O aferze wokół TK słów parę…

Ale… dlaczego??? To co wykonało się dziś w TK… To jest strzał w kolano, działanie przeciwskuteczne….
….wejście z buta na wątłych podstawach prawnych mogło zadziałać ze spółką Skarbu Państwa ergo TVP, ale nie z sądem konstytucyjnym!
Art. 130 ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych (p.u.s.p.) który podano jako podstawę odsunięcia Święczkowskiego mówi:
§ 1 - przerwę w czynnościach sędziego może zarządzić prezes sądu albo Minister Sprawiedliwości; § 2 - jeśli ten sędzia jest prezesem sądu, kompetencja „należy do Ministra Sprawiedliwości”.
Korwin-Piotrowska podpisała zarządzenia wobec zarówno Święczkowskiego, jak i Sochańskiego, bo na mocy przepisów o TK uznała się za p.o. Prezesa TK, a Żurek przekazał wnioski o uchylenie ich immunitetów.
Tylko że gdyby już chcieć zrobić te prostą analogię (która niestety jest ustrojowo mocno naciągana) gdzie:
sędzia -> sędzia TK sąd -> TK prezes sądu -> Prezes TK
to wychodziłoby że zarządzenie powinna podpisać nie Korwin-Piotrowska, tylko Żurek!
Problem w tym, że przepisy p.u.s.p. nie obowiązują wobec TK wprost! Ustawa o statusie sędziów TK mówi, że w sprawach nieuregulowanych w postępowaniu dyscyplinarnym przepisy p.u.s.p. stosuje się „odpowiednio”.
A „odpowiednio” może znaczyć:
- stosujemy przepis bez zmian;
- stosujemy go ze zmianami wynikającymi ze specyfiki TK;
- danego przepisu w ogóle nie stosujemy, bo konstrukcyjnie/ustrojowo nie pasuje.
I tutaj pojawia się główny problem.
Jeżeli powiedzą:
„§2 stosujemy odpowiednio i Prezes TK = prezes sądu”, to zarządzenie nieważne bo bez umocowania - powinien wydać Żurek.
Jeżeli natomiast powiedzą:
„nie, art. 130 nie może być stosowany do TK, bo daje kompetencje Ministrowi, a minister nie sprawuje nadzoru nad Trybunałem” OK - jest to ustrojowo dużo bardziej przekonujące, ale wtedy skąd Korwin-Piotrowska wzięła kompetencję do zawieszenia Prezesa TK? To stosujemy odpowiednio czy nie?
Ja wiem, powiedzą że ten fragment z ministrem to nie, bo ustrojowo nie pasuje, ale resztę stosujemy odpowiednio, dlatego Korwin Piotrowska… Która pełni obowiązki, bo Prezesi zawieszeni, a zawieszeni decyzją jej jako… pełniącej obowiązki….Czyli problem jajka i kury at it’s best. Chronologia leży. Tego nie da się obronić!
To jest (bez)prawny konstrukt uszyty wybiórczo na potrzeby sytuacji, a nie mocna podstawa prawna działania wobec organu kluczowego dla ustroju państwa.
Czemu to przeciwskuteczne? Bo nadal połowa będzie kontestować wyroki i legalność TK tylko… ta druga polowa…
Smutne to. Bo to na prawdę trzeba było zrobić (odpolitycznić TK), ale na prawdę dało się to zrobić inaczej.
